Dzika karta dla Tommy’ego Robredo! – BNP Paribas Sopot Open
‹ Wróć do aktualności Zobacz kolejny artykuł ›

Dzika karta dla Tommy’ego Robredo!

Ostatnia dzika karta do turnieju głównego BNP Paribas Sopot Open trafiła do Tommy’ego Robredo. Hiszpan ma na koncie dwa tytuły wywalczone w Sopocie: w latach 2001 i 2007. Najwyżej w karierze sklasyfikowany był na miejscu nr 5 w rankingu ATP, a w wielkoszlemowych ćwierćfinałach meldował się siedem razy, w tym aż pięciokrotnie we French Open. Ważnym osiągnięciem na długiej liście jego sukcesów jest zdobycie Pucharu Davisa.

W ostatnich miesiącach Robredo zanotował wiele udanych startów – w czerwcu wygrał m.in. dwa turnieje rangi ATP Challenger – Poznań Open i Internazionali Di Tennis.

Przypominamy, że Hiszpan grał w sopockim turnieju w 2018 roku, ale musiał uznać wyższość późniejszego finalisty Daniela Gimeno-Travera. Tak mówił, dlaczego zdecydował się na grę:

Mam wiele wspomnień związanych z tym turniejem i to bardzo dobrych. Gdy wygrywałem w Sopocie w roku 2001, to było moje pierwsze takie zwycięstwo. Dla każdego są to wyjątkowe chwile, których nigdy się nie zapomina. Pamiętam tamte korty, wciąż bardzo lubię też miasto. Dyrektor turnieju, Mariusz Fyrstenberg, wielokrotnie mi pomagał, dlatego z chęcią tu przyjechałem. Jeżeli znam organizatorów i wiem, że zaopiekują się zawodnikami, decyzja wydaje się łatwa. Mariusz jest byłym tenisistą, także wie, czego potrzebujemy i dba o każdy szczegół – powiedział Tommy Robredo.

W ubiegłym roku mecze Hiszpana cieszyły się dużym zainteresowaniem kibiców.

Bardzo cieszę się, że Tommy ponownie zagra w naszym turnieju. Ostatnio jest w naprawdę dobrej formie, a dawniej był to przecież tenisista ścisłej światowej czołówki. Pokazuje wielką klasę nie tylko na korcie, ale także w kontakcie z kibicami. Jestem przekonany, że za kilka dni zaprezentuje swoje firmowe zagrania – powiedział Mariusz Fyrstenberg, dyrektor turnieju BNP Paribas Sopot Open.

Wcześniej dzikie karty do turnieju głównego otrzymali: Chun-Hsin Tseng, Michał Przysiężny, Kacper Żuk i Michał Dembek.

‹ Wróć do aktualności Zobacz kolejny artykuł ›