Karty odkryte – relacja z konferencji prasowej w Sopocie – BNP Paribas Sopot Open
‹ Wróć do aktualności Zobacz kolejny artykuł ›

Karty odkryte – relacja z konferencji prasowej w Sopocie

Michał Przysiężny, Michał Dembek, Kacper Żuk i Chun-Hsin Tseng to tenisiści, którzy w BNP Paribas Sopot Open zagrają z dzikimi kartami. Ostatnią, piątą, dyrektor turnieju Mariusz Fyrstenberg ogłosi niebawem.

Do turnieju zgłosił się Kamil Majchrzak. Zwycięzca deblowego US Open juniorów z 2013 roku, jest obecnie klasyfikowany na najwyższym w karierze 108. miejscu rankingu ATP. W tym roku wygrał już dwa turnieje cyklu ATP Challenger Tour, we francuskim Saint Brieuc i w czeskiej Ostrawie.

Czekamy na Kamila. To na dzisiaj nasza druga rakieta w kraju. Aktualnie świetnie spisuje się na turnieju w Niemczech i najprawdopodobniej dzięki dobrym występom za kilka dni awansuje do TOP 100 ATP. Na pewno udział Kamila w BNP Paribas Sopot Open może być taką wisienką na torcie dla kibiców – powiedział Mariusz Fyrstenberg, dyrektor turnieju.

Ja się przede wszystkim cieszę, że turniej wraca do Sopotu, bo tu jest jego miejsce. Tradycja zobowiązuje i w tym roku również liczymy, że polscy tenisiści zajdą jak najdalej. Trzymam kciuki też za organizatorów, bo wszyscy byśmy chcieli aby Sopot był polską stolica tenisa na lata. – powiedział obecny na konferencji prasowej prezydent miasta Sopotu – Jacek Karnowski.

Najbardziej doświadczonym adresatem dzikiej karty jest niegdyś czołowy polski tenisista, notowany w rankingu ATP na 57. miejscu – Michał Przysiężny. To m.in. dzięki jego zwycięstwom w rozgrywkach Pucharu Davisa reprezentacja awansowała w 2015 roku do Grupy Światowej. Turniej w Sopocie będzie jego ostatnim zawodowym występem.

Z tymi kortami mam bardzo miłe wspomnienia. To właśnie do Sopotu, kilkanaście lat temu przyjeżdżaliśmy grać z wypiekami na twarzy i teraz również podekscytowany czekam na turniej. Po osiemnastu latach grania nie zamierzam wyjść na kort tylko raz. Chcę zagrać kilka meczów. Staram się dobrze przygotować. Po kontuzji nie ma śladu, a w międzyczasie zagram jeszcze w Mistrzostwach Polski w Gliwicach. – zapowiada „polski Federer”.

BNP Paribas Sopot Open ma być także szansą dla wschodzących gwiazd polskiego i światowego tenisa. To dlatego dzikie karty do turnieju głównego otrzymali20-letni Kacper Żuk i 21-letni Michał Dembek, którzy coraz lepiej radzą sobie na międzynarodowych kortach. Obaj w ubiegłym roku grali w sopockim turnieju – Michał Dembek uległ Danielowi Michalskiemu, dla którego był to wtedy życiowy sukces. Co ciekawe, niedawno w turnieju rangi ITF World Tennis Tour we Wrocławiu Dembek zrewanżował się Michalskiemu i pokonał go w meczu 2. rundy po trzysetowym pojedynku. Z kolei Kacper Żuk, w parze z Karolem Drzewieckim, w ubiegłym roku sprawili niespodziankę w turnieju gry podwójnej, pokonując wyżej notowany debel Vladyslav Orlov/Artem Smirnov. W ostatnich miesiącach Polak rozgrywa swój najlepszy sezon na zawodowych kortach – w marcu cieszył się z triumfu w egipskim Szarm el-Szejk, a w maju zdobył drugi tytuł rangi ITF w Troisdorf. Kilka dni temu potwierdził rosnącą formę  – w duecie z Janem Zielińskim zwyciężyli w turnieju Wrocław World Cup.

To jest wspólna filozofia organizatora i partnerów aby promować tenis i wspierać talenty. Tylko jedna dzika karta nie trafiła w tym roku do reprezentanta Polski. Kibice mogą wiązać nadzieje ze świetnie spisującym się ostatnio Kacprem Żukiem. – ocenił dzikie karty Mariusz Fyrstenberg.

Czwarta dzika karta trafiła do Chun-Hsin Tsenga. To jeden z najzdolniejszych tenisistów młodej generacji na świecie. W minionym roku 17-latek z Tajwanu zachwycał błyskotliwą grą w juniorskich turniejach. Nie miał sobie równych na wielkoszlemowych kortach Wimbledonu i French Open, był także liderem rankingu ITF. Swój udział w turnieju gry podwójnej zapowiedział jeden z najlepszych polskich deblistów w historii – Marcin Matkowski. W parze z obecnym dyrektorem turnieju Mariuszem Fyrstenbergiem wygrali 15 turniejów rangi ATP, a w roku 2011 wystąpili w finałach US Open i mistrzostw kończących sezon ATP World Tour Finals. W 2003 roku tenisiści wygrali turniej w Sopocie, wtedy pod nazwą Idea Prokom Open, i był to ich pierwszy tytuł w turnieju rangi ATP World Tour. Po blisko szesnastu latach Marcin Matkowski wciąż jest aktywnym zawodnikiem, ale wiadomo już, że zakończy karierę w tym roku.

Marcin jest jednym z najbardziej utalentowanych tenisistów, jakich miałem przyjemność poznać przez ostatnie 30 lat. Poza tym, to dobry i lojalny przyjaciel. Nie chciałbym, aby to był jego ostatni turniej, ale cieszę się, że pokaże swoją klasę właśnie podczas BNP Paribas Sopot Open. Może po raz ostatni na zawodowej arenie. Zachęcam wszystkich, by obejrzeli jego grę, bo naprawdę można wtedy zrozumieć różnicę pomiędzy tenisistą dobrym a wybitnym – powiedział dyrektor BNP Paribas Sopot Open Mariusz Fyrstenberg.

Na liście zgłoszeniowej do turnieju znajdują się m.in.: ubiegłoroczny zwycięzca Włoch Paolo Lorenzi (ATP 106), jego rodak Stefano Travaglia (ATP 102), Szwed Elias Ymer (ATP 118) i lider rankingu ITF – Rosjanin Roman Safiullin.

‹ Wróć do aktualności Zobacz kolejny artykuł ›