Maraton Lorenziego, niezłomny Karatsev. Relacja z piątego dnia – BNP Paribas Sopot Open
‹ Wróć do aktualności Zobacz kolejny artykuł ›

Maraton Lorenziego, niezłomny Karatsev. Relacja z piątego dnia

W pierwszym meczu dnia na korcie centralnym Stefano Travaglia pokonał w dwóch setach Mohameda Safwata 6:4, 6:4. Włoch, rozstawiony w BNP Paribas Sopot Open z nr 1. nie stracił jeszcze w turnieju seta. Chociaż wynik na to nie wskazuje, Travaglia wyraźnie lepiej serwował i returnował. To 95. zawodnik rankingu ATP, który w Sopocie naprawdę imponuje równą i wysoką formą.

Chwilę później mecz 3. rundy gry pojedynczej dokończyli: ubiegłoroczny triumfator Paolo Lorenzi, rozstawiony w BNP Paribas Sopot Open z nr 3., i Estończyk Jurgen Zopp, turniejowa „piętnastka”. W czwartek, gdy gry przerwał deszcz, 4:0 w pierwszym secie prowadził Zopp. Po wznowieniu spotkania wygrał tego seta do dwóch, ale potem z każdym kolejnym gemem na swój najwyższy poziom wchodził Lorenzi. Włoch wygrał w całym pojedynku 102 piłki i ostatecznie zwyciężył 2:6, 6:3, 6:4.

Po kilku godzinach odpoczynku wyszedł na kort ponownie. Tym razem jego przeciwnikiem w walce o półfinał był Aslan Karatsev i Włoch po raz kolejny tego dnia rozegrał trzysetowy pojedynek! Najpierw wygrał do czterech, ale potem 6:3 lepszy był reprezentant Rosji. W trzeciej odsłonie Lorenzi i Karatsev pokazali znakomity tenis, potężne forhendy, skuteczne minięcia przy siatce i celne slajsy. Karatsev przy stanie 5:4 serwował już na mecz, waleczny Włoch odrobił straty, ale potem stracił swoje podanie. Rosjanin nie wykorzystał drugiej szansy na zakończenie meczu przy swoim podaniu i… o wyniku tego widowiskowego pojedynku decydował tie break. W nim lepszy 7:4 był Rosjanin.

Do półfinału awansował także Tristan Lamasine. Francuz pokonał Alexeya Vatutina po naprawdę zaciętej batalii. Po dokładnie 2 godz. i 6. minutach wygrał 3:6, 7:5, 6:2. Zaserował sześć asów, trafiał pierwszym serwisem ze skutecznością 72%, obronił 6 z 9 break pointów, a wygrał 5. Jego przeciwnikiem w półfinale będzie Stefano Travaglia. Błyskawicznym zwycięstwem swój ćwierćfinał zakończył za to Filip Horansky, który pokonał Jana Choinskiego 6:1, 6:0! Ten mecz trwał zaledwie 53 minuty, a Słowak zdominował swojego rywala w każdym elemencie.

W rywalizacji deblistów Marco Bortolotti i Christopher O’Connell pokonali niemiecko-hiszpański duet Jeremy Jahn/Pedro Martinez 6:3, 6:4. Wygrali 84% punktów po pierwszym serwisie i prezentowali się dużo lepiej przy siatce. W sobotnim półfinale zmierzą się z parą Andre Begemann/Florin Mergea.

O finał miała także zagrać polska para – Karol Drzewiecki i Mateusz Kowalczyk. Z uwagi na późną godzinę zakończenia meczu gry pojedynczej Karatsev vs. Lorenzi, spotkanie przeniesiono jednak na jutro. To dlatego, że Polacy mieli zmierzyć się właśnie z Rosjanami: Aslanem Karatsevem i Ivanem Gakhovem. Początek sobotnich półfinałów o godz. 11:00.

‹ Wróć do aktualności Zobacz kolejny artykuł ›