Piłka w grze! Relacja z pierwszego dnia – BNP Paribas Sopot Open
‹ Wróć do aktualności Zobacz kolejny artykuł ›

Piłka w grze! Relacja z pierwszego dnia

Piękne słońce, ciekawe tenisowe pojedynki i duże zainteresowanie kibiców, w tym m.in. Agnieszki Radwańskiej, Jerzego Janowicza i Wojciecha Fibaka. Tak wyglądał pierwszy dzień BNP Paribas Sopot Open, który tradycyjnie rozpoczął się od eliminacji. Aktualny mistrz Polski Paweł Ciaś pokonał Filipa Pieczonkę 6:0, 6:2. Spotkanie trwało nieco ponad 47 minut, ale dla 15-letniego Pieczonki i tak było to bezcenne doświadczenie. W drugim meczu Szymon Walków przegrał z Rosjaninem Alexandrem Zhurbinem 4:6, 4:6. Fani talentu Polaka nie powinni się jednak smucić, bo w parze z Marcinem Matkowskim zagra jeszcze w turnieju debla.

Rozegrano także 9 meczów pierwszej rundy turnieju głównego. Jako pierwsi na kort centralny wyszli: Michał Dembek i Facundo Mena. Argentyńczyk był skuteczniejszy niemal w każdym elemencie – wygrał w sumie 60% piłek przy swoim serwisie i oddał grającemu z dziką kartą Polakowi tylko trzy gemy.

Słabo wszedłem w mecz, przeciwnik nie dał mi czasu na rozegranie. Mecz zaczął się tak naprawdę od dziewiątego gema. Żałuję tej porażki, ale cieszę się, że przyjechałem do Sopotu. Turniej jest wspaniale zorganizowany. Widać, że Mariusz jako były zawodnik czuje, czego nam potrzeba. Jeszcze raz dziękuję za szansę – powiedział Michał Dembek.

Nie powiodło się także innemu adresatowi dzikiej karty – Kacprowi Żukowi. Polak zanotował pięć asów serwisowych, jego rywal zero, ale obronił tylko cztery z dziewięciu break pointów. Zdecydowanie słabiej returnował i przegrał z Aleksandre Metrevelim 3:6, 1:6.

Oprócz przeciwnika grałem też ze sobą. Presja, którą na siebie nałożyłem, okazała się za duża. Nie gram zbyt często takich meczów, przeciwnik ma jednak większe doświadczenie. Nie byłem w stanie się rozluźnić i zagrałem zbyt zachowawczo. Nie zrobiłem tego, czego od siebie oczekiwałem. Był lepszy i wygrał zasłużenie – ocenił Kacper Żuk.

W zdecydowanie lepszym humorze był Kamil Majchrzak, chociaż on na mecz pierwszej rundy poczeka do środy. Polak świętował dziś znaczących sukces – debiut w pierwszej setce rankingu ATP!

Bardzo się cieszę, że światowy tenis wrócił do Sopotu, a ja będę mógł przypieczętować tu swój awans do pierwszej setki światowego rankingu. Postaram się oczywiście poprawić tę pozycję. Zapraszam wszystkich serdecznie na moje mecze, ale i do dopingowania pozostałych tenisistów. Atmosfera jest doskonała, turniej jest świetnie zorganizowany. Będzie dużo świetnego grania! – powiedział Kamil Majchrzak.

Ciekawe tenisowe widowisko zaprezentowali: Włoch Fabrizio Ornago i reprezentant Rosji Alen Avidzba. Ten wyrównany mecz trwał ponad dwie i pół godziny, a lepszy 6:3, 3:6, 7:5 był Organo. W kluczowych momentach nie stracił koncentracji i był w stanie obronić 10 z 11 break pointów. Nieco gorzej serwował, ale nadrobił to walecznością i dobrym przygotowaniem fizycznym.

Do drugiej rundy awansowali także: Andrea Pellegrino, który we włoskim pojedynku pokonał Marco Bortolottiego 6:3, 6:1. Javier Barranco Cosano wygrał z Ante Pavicem 6:4, 7:5, a Aslan Karatsev był lepszy niż Frederico Ferreira Silva – 7:5, 6:4. Także po dwóch setach zakończył się mecz: Pedro Sakamoto kontra Jeremy Jahn.

Jahn oddał rywalowi sześć gemów i w drugiej rundzie zmierzy się z Kamilem Majchrzakiem. Ozdobą dnia był mecz leworęcznego Urugwajczyka Martina Cuevasa i Niemca Johanessa Haertisa. W rankingu ATP obu tenisistów dzieli tylko 17 miejsc, dlatego ten blisko dwugodzinny pojedynek był tak wyrównany. O zwycięstwie w pierwszym secie decydował tie break, wygrany przez Cuevasa 7:5! W tej partii Urugwajczyk zaserwował 6 asów i lepiej odbierał serwis rywala.

Drugiego seta reprezentant Urugwaju wygrał 6:4, dodając do statystyk kolejne trzy asy. W całym spotkaniu zapisał na swoim koncie 83 małe punkty, a jego rywal – 77.

We wtorek pierwsze gry zaplanowano na godz. 10:00. Na korty wyjdą także debliści, w tym Jan Zieliński i Kacper Żuk. Niezwykle ciekawie zapowiada się singlowy pojedynek pomiędzy Michałem Przysiężnym a Danielem Michalskim, który rozpocznie się nie wcześniej niż o godz. 15:00.

‹ Wróć do aktualności Zobacz kolejny artykuł ›