Pozostało 10 dni! Wywiad z Mariuszem Fyrstenbergiem – BNP Paribas Sopot Open
‹ Wróć do aktualności Zobacz kolejny artykuł ›

Pozostało 10 dni! Wywiad z Mariuszem Fyrstenbergiem

Turniej rozpocznie się dokładnie za 10 dni. To będzie okres wzmożonej pracy czy ostatnich organizacyjnych szlifów?

Organizacją BNP Paribas Sopot Open zajęliśmy się w tym roku bardzo wcześnie, zatem można powiedzieć, że jesteśmy już gotowi do rozpoczęcia turnieju. Oczywiście, jeszcze trochę pracy przed nami, ale to raczej detale, dotyczące np. wyglądu kortów, bo chcemy, żeby obiekt wyglądał perfekcyjnie. Trwają też ostatnie rozmowy ze sponsorami, a poza tym nawigujemy zawodników, czyli sprawdzamy, jak radzą sobie ci, którzy zagrają w naszym turnieju.

Rok temu w TOP 100 rankingu ATP debiutował podczas turnieju Hugo Dellien, a już za kilka dni do najlepszej setki awansuje rozstawiony z nr 1 Stefano Travaglia.

Bardzo cieszy mnie to, że do Sopotu przyjedzie tenisista z pierwszej setki. Od podobnego sukcesu i tego, żeby być szóstym Polakiem w Erze Open, który znajdzie się w tym prestiżowym gronie, dosłownie pół kroku dzieli Kamila Majchrzaka. Jesteśmy bardzo dumni, że w Sopocie wystąpią tenisiści, którzy regularnie grają w turniejach najwyższej rangi.

Można powiedzieć, że Kamil Majchrzak jest o kilka zwycięstw od pierwszej setki światowego rankingu…

Życzę mu tego, żeby ten awans świętował właśnie podczas BNP Paribas Sopot Open. Z pewnością będę mu kibicować i przyjdę na jego mecz. Poza tym, jak prezentuje się na korcie, to wyjątkowy, skromny i utalentowany chłopak. Gratuluję mu podejścia do ludzi i sportu. Zapraszam wszystkich kibiców na mecze Kamila, i nie tylko, bo w zasadzie każdy z zawodników prezentuje ciekawy i różnorodny tenis. Dobrze rozwija się kariera Eliasa Ymera i wspominałem już kilka razy, że Chun-Hsin Tseng to według mnie jeden z najzdolniejszych zawodników młodego pokolenia. Wygrał juniorski Wimbledon i French Open, a w wieku szesnastu lat miał lepsze wyniki niż Federer i Djoković. Tym się chwalimy.

Powrót mistrza, Paolo Lorenziego, to chyba kolejny powód do dumy?

Tak, bo to oznacza, że dobrze czuł się podczas naszego turnieju. Jestem z Paolo w stałym kontakcie i mogę przekazać, że bardzo cieszy się na przyjazd do Sopotu. Teraz notowany jest w okolicach pierwszej setki, ale jeszcze niedawno był 33. zawodnikiem świata. Dodatkowo, to świetny kolega – poznaliśmy się wiele lat temu i mam o nim bardzo dobre zdanie. Cieszy mnie także to, że w turnieju debla zagra Szymon Walków. Rok temu zwyciężył w parze z Mateuszem Kowalczykiem a niedługo zagra z Marcinem Matkowskim. To, jeżeli dostanie powołanie do reprezentacji, będzie ostatni zawodowy występ Marcina. Przypominam, że karierę na pewno zakończy w Sopocie Michał Przysiężny.

Czołowi polscy zawodnicy, wschodzące gwiazdy tenisa i dawni mistrzowie – już zapowiedź turnieju brzmi naprawdę ciekawie.

Tego życzę nie tylko sobie, ale wszystkim – kibicom i zawodnikom. Poza tym, co będzie się działo na kortach, ważne jest dla mnie, by tenis był obecny w całym Sopocie. Szczególnie mocno zależy mi na tym, by promować go już w najmłodszych grupach wiekowych. Dlatego zorganizujemy m.in. turniej na Placu Przyjaciół Sopotu i strefę Kinder+Sport. Ponownie odbędą się warsztaty w Akademii Młodych Talentów, w której wezmą udział najlepsi tenisiści. To będzie naszą wisienką na torcie.

‹ Wróć do aktualności Zobacz kolejny artykuł ›